Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Mówił, że Kurpie są całym jego życiem. I trudno o piękniejsze podsumowanie jego drogi.

24 lipca 2026 roku mija druga rocznica śmierci Henryka Kuleszy – piewcy Kurpiowszczyzny, poety, śpiewaka ludowego, nauczyciela, regionalisty i człowieka, który całe swoje życie oddał Kurpiom.

Był doskonałym gawędziarzem, człowiekiem wiedzy, pasji i ogromnego poczucia humoru. Sam żartobliwie nazywał siebie „chodzącym eksponatem”. I rzeczywiście – był żywą skarbnicą pamięci o Kurpiach.

Z okazji drugiej rocznicy śmierci Henryka Kuleszy Pan Krzysztof Bulak podjął się niezwykle cennego zadania – zebrał i opublikował materiały dokumentujące życie, działalność i dorobek tego wyjątkowego człowieka.

Dzięki takim wspomnieniom pamięć trwa.

A wraz z nią – głos, słowa i dziedzictwo człowieka, który całe swoje życie poświęcił ukochanym Kurpiom. 

 

Krzysztof Bulak
Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna w Gdańsku
ORCID: https://orcid.org/0009-0008-0284-4318

Henryk Kulesza (1950-2024) – piewca Kurpiowszczyzny, poeta i śpiewak ludowy, nauczyciel

Henryk Kulesza (01.05.1950 - 24.07.2024) – pochodził z rodziny chłopskiej zamieszkałej w Olszynach (gm. Myszyniec). Syn Władysława i Anny z d. Gałązka. Magister historii - nauczyciel mianowany szkół w Lelisie i Dąbrówce, regionalista, historyk, śpiewak, poeta, pracownik Urzędu Gminy w Lelisie, działacz polityczny. Współtwórca, kierownik oraz kustosz Ośrodka Etnograficznego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego w Lelisie. Członek Związku Kurpiów w Ostrołęce. Był autorem programów edukacyjnych opartych o historię kurpiowskiej Puszczy Zielonej, organizatorem olimpiad wiedzy o Kurpiach i sesji popularnonaukowych dotyczących dziejów powiatu ostrołęckiego i dziedzictwa historycznego Kurpiów.  Laureat nagrody „Kurpika” (2001 r.) przyznawanego przez Związek Kurpiów, myszynieckiego Jarmarku Kurpiowskiego im. Stanisława Sieruty oraz nagrody Marszałka Województwa Mazowieckiego, odznaczony medalem Pro Masovia - „za wybitne zasługi oraz całokształt działalności na rzecz Województwa Mazowieckiego”. Medal, w imieniu marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika, wręczył Henrykowi Kuleszy Marian Krupiński, wiceprzewodniczący mazowieckiego sejmiku. Pan Henryk mówi skromnie, że odznaczenie przyjął w imieniu wszystkich Kurpiów, bo sam bez pomocy życzliwych osób niczego by nie dokonał. W 2009 roku wraz z żoną Aliną zdobył laur marszałka województwa mazowieckiego dla najlepszych producentów roku. Nagroda przyznana była za dżem z „żurawiny kurpiowskiej”.

Kurp z Lelisa stworzył widowisko teatralne „W chacie szkwańskiego batnika – o zagajnicy szkawańskiej po mysianiecką”. Doskonały gawędziarz. Kilkukrotny laureat Ogólnopolskich Dni Kultury Kurpiowskiej w Nowogrodzie. Założyciel męskiej grupy śpiewaczej w Lelisie w 2005 r., z którą z powodzeniem występował w Kazimierzu Dolnym, Ostrołęce, Myszyńcu. Aktywnie działał w Stowarzyszeniu Przyjaciół Ziemi Kurpiowskiej „PUSZCZA” istniejącym przy Gminnym Ośrodku Kultury w Lelisie, był członkiem jego zarządu .Propagator kultury kurpiowskiej w wielu audycjach radiowych i telewizyjnych oraz artykułach prasowych m.in. na łamach ”Tygodnika Ostrołęckiego”, „Tygodnika Ciechanowskiego”, „Gazety Wyborczej”, „Naszego Dziennika”, magazynu „Kurpie”, gminnego biuletynu informacyjnego „Wieści Gminne” i na falach Radia Oko. W latach 2011-2012 pracował jako główny członek komisji przy opracowywaniu "Słownika Gwary Kurpiowskiej" (przekazał około 400 brakujących słów kurpiowskich). O Kurpiach Henryk Kulesza mówił, iż są jego całym życiem. W śpiewniku Kurpiowskim wydanym przez Związek Kurpiów w 2010 r. pod red. Henryka Gadomskiego, pośród 200 tradycyjnych pieśni i przyśpiewek ludowych z Puszczy Kurpiowskiej, 15 z nich jest autorstwa Henryka Kuleszy. Śpiewnik zilustrowała Teresa Ciecierska1. Był osobą nietuzinkową, cenioną i szanowaną, bardzo kochającą Kurpie. Jego działalność wykraczała poza obowiązki służbowe - pracował społecznie, zbierał, wyszukiwał i skupywał w terenie2. Wyróżniał się swoim głosem, wiedzą i dowcipem. Samego siebie określał żartobliwym mianem "chodzący eksponat" i dodawał, iż "coś w tym jest...". Ten pasjonat i ambasador kultury kurpiowskiej zmarł 24 lipca 2024 r. Jego doczesne szczątki przyjęła kurpiowska ziemia cmentarza w Lelisie3. Na pomniku wyryto m.in. słowa: „piewca Kurpiowszczyzny, poeta i śpiewak ludowy, nauczyciel”.

Z twórczości pisarskiej

Pośród dokonań literackich tego mieszkańca Lelisa i Dąbrówki (1976-1981) warto zwrócić również uwagę na poniższe wiersze, które akcentują wiarę i dziedzictwo Kurpiów związane z Dąbrówką k. Ostrołęki.

„Pieśń o historii Kurpiów”

Buze dziejów, gromy, błyskozice wpędziły nas
W miejsce co dziedzice
Łod księżąt Mazowsa w dzierżawę ją wzieni
I tak sobzie zylim tu.
Z Italyi wesła w Polske Bona
Nierza włóchen w Mazowsa zagonach [Mierząc włóki w Mazowsza zagonach]
Barcie policyli i wojtów fstazili
I my wtedy juz w Koronie zostali
I tak sobzie zylim tu.
Zielga duma za Twe serce schfyci
Ze to dla nas księdza Jezuici
Dali dzwonu głosy i przy drogach krzyze
By z Korony było w Zagajnicą blizej
I tak sobzie zylim tu.
Tu krzątalim sie od wczesnego dnia
Na Dąbrówce była barć cudowna
Bogurodzica – jest za Puscakami
Łona psysła do nas za Jezuitani
I tak sobzie zylim tu.4

„Królowej Kurpiów Matce Boskiej Dąbrowskiej”

…Ze śladem wśród dąbrowskich kniejów
My śli po Twoich śladach
Wśród kurpiowskich dziejów
A Twoim płaszczem My Kurpie chronieni
Dumni Prymasem Wyszyńskim, Papieżem z Tej Ziemi
Choć ze zmarszczkami życia
co dla nas łaskawe
Przyjmij od nas Kurpiów w naszym śpiewie Ave.
Ty na całym świecie jesteś tylko jedna
Pamięć o Tobie niechaj nas pojedna
Ty w Ostrej Bramie, Ty na Jasnej Górze
W Licheniu, Fatimie w swej Boskiej naturze
Gdy śpiewamy Ave serce się zachwyca
Bo od początku świata Tyś Bogurodzica.
Od początku życia, co dla nas poczęte
Już Twoje ślady w sercu mamy wzięte
I My Kurpie w dziejach to Ciebie bronili
Szwedów do puszczy nigdy nie wpuścili
Tutaj pałaliśmy naszej wiary zniczem
W Częstochowie uszkodzili Twe święte oblicze
Ty zawsze z ludem, Ty przy grobach wieszczy
w Tobie i o Tobie każdy liść szeleści
Ty w każdym domu, teraz czy w Milenium
Od Dąbrówki Mieszkowej zawsze z polską ziemią
Tyś Matką Prymasa i Matką Papieża
A i Kurp każdy od wieków też Tobie zawierzał
Tyś Kurpiowszczyznę wspomagała stopą
Ziemię co dla nas Kurpiów Caliopą
Kłaniam się Tobie we wczesnej siwiźnie
a semper fidelis – żeś wierna Ojczyźnie
Kiedyś pradziad narzekał na kurpiowskim świecie
Czemu na Kurpiach nie przyszło Twe dziecię
W poduszkach z haftem i miodem w połogu
Tylko w Betlejem, w zwyczajnym barłogu
I tak przez wieki do Ciebie śpiewamy
O Twojej bogatości, choć biedę też znamy
Matko Boska Dąbrowska – My nie „zabacyli” o cudownej co w Dąbrówce barci
My Kurpie od wieków wolni i uparci, co tak do życia „podchodziem” z rozmachem
Kościół Ci tu przywieźli i Jesteś pod dachem
A w tym kościółku może z barci bale dla Kurpiów dumy pełnej w Twojej chwale5.

Ośrodek Etnograficzny - ukochane dzieło Henryka Kuleszy

W styczniu 2000 roku na łamach miesięcznika „Wieś Mazowiecka” - czasopisma Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, zamieszczono słowa Stanisława Marcińczyka: "...Dwa lata temu w Lelisie zrodziła się myśl powstania „trójkąta” kultury kurpiowskiej Nowogród - Lelis -Kadzidło. Przy wydatnej pomocy Rady Gminy, wójta oraz Gminnego Ośrodka Kultury stało się to faktem. W 1998 r. została otwarta stała wystawa wnętrza chaty kurpiowskiej z przełomu XIX i XX wieku. Tego samego jesienią powstał Ośrodek Etnograficzny z wystawami obejmującymi: wyroby z drewna – naczynia dłubane, szewstwo, rybołówstwo, tkactwo i tkaninę artystyczną. Obecnie jest jeszcze obróbka drewna i bursztynu.…", a nieco dalej „...Wraz z powstaniem Ośrodka Etnograficznego realizowano program wychowawczy „Wrastanie w region”, w ramach którego młodzież z Liceum Ekonomicznego w Lelisie uczestniczyła w konferencjach naukowych poświęconych historii Ziemi Kurpiowskiej.
W Ośrodku prowadzi się również lekcje na tematy: obrzędowość Kurpiów, przedsiębiorczość Kurpiów dawniej, gościnność, kurpiowska tradycja chrześcijańska, odrębność społeczna, kultura artystyczna itd. Młodzież Zespołu Szkół w Lelisie, rozmiłowana w swoim regionie zaczęła zbierać materiały o ludziach wpisanych w historię tej Ziemi – by uczestniczyć w kolejnym konkursie organizowanym przez Fundację Batorego...” 6.

Ośrodek Etnograficzny w Lelisie był opowieścią o dziedzictwie Kurpiów stworzoną przez Henryka Kuleszę. Ośrodek mógł poszczycić się ponad dwoma tysiącami eksponatów! I pomyśleć, że zebrał to wszystko jeden właściwie człowiek, Henryk Kulesza. Pan Henryk był jednocześnie przewodnikiem po muzeum. I to przewodnikiem absolutnie nietypowym, bo bardzo kochającym to, co robi dla ocalenia od zapomnienia.

Z pasji - opowieść o dziedzictwie Kurpiów

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego na jednej ze swych stron dokumentując zjawiska kultury tradycyjnej oraz tworząc bazę informacji, umożliwiającej jej poznanie, zachowanie i popularyzowanie, zawarł poniższe słowa o życiowym dziele Henryka Kuleszy. „Objechał Kurpie w promieniu 100 km od Lelisa szukając właściwych, autentycznych eksponatów. Niejednokrotnie, by zdobyć brakujący w kolekcji obiekt, podróżował o wiele dalej. Przy wyszukiwaniu starych pamiątek rdzo pomocni byli uczniowie miejscowej szkoły. Za ich pośrednictwem udało się dotrzeć do osób posiadających różne przedmioty i urządzenia, które jeszcze niedawno były wykorzystywane w codziennym życiu, ale wyparte przez nowoczesną technikę nagle okazały się zbędne.

Na łamach „Wieści Gminnych”

Podczas konferencji z okazji wydania 100. numeru „Wieści Gminnych” dr Jerzy Kijowski mówił: „Klasycznie historycznym materiałem jest artykuł Henryka Kuleszy zamieszczony w numerze 4/7 „Wieści Gminnych’ pt. „Śladami historii gminy Lelis”. Autor przedstawił tam „w pigułce” dzieje Lelisa i okolic. Rozpoczął od analizy nazwy miejscowości „Lelis”, a zakończył utworzeniu Ośrodka Etnograficznego w 1997 r. który zresztą sam utworzył i którym przez wiele lat kierował. Najciekawsze informacje dotyczyły najdawniejszych dziejów. Na mapach Królestwa Polskiego miejscowość Ruda Lelis istnieje już w XVI wieku – pisze Kulesza – i pojawia się do 1789. Zlokalizowana jest bezpośrednio nad rzeką Rozogą. Kolejnym śladem jest jest zapis, w którym w roku 1634 król Władysław IV nadał Wołoszom zamieszkałym w Rudzie Olszewskiej (Olszewka) prawo do wykopu rudy. Największa sieć osiedleńcza na naszym terenie powstała podczas potopu szwedzkiego. W XVIII wieku tereny te należały do Zagajnicy Szkwańskiej, której nazwa pochodzi od rzeki Szkwy i obejmowały część dawnej Puszczy Kurpiowskiej sięgającej aż po Myszyniec. O skali rozwoju osadnictwa świadczy fakt, ze w XVII wieku nad rzeką Szkwa istniała jedyna wieś rolnicza o nazwie Szkwa. W wieku XVIII na obszarze dzisiejszej gminy Lelis istniało już 18 wsi21.

Nieco dalej historyk głosił: „Skoro mówimy o Henryku Kuleszy to był on także autorem informacji o Ośrodku Etnograficznym, w tym jego związkach z Ostrołęckim Towarzystwem Naukowym. Ośrodek zorganizował przy współpracy z OTN kilka sesji popularnonaukowych, w tym m. in. „Kurpiowszczyzna w okresie rozbiorów”, „Tradycyjne rzemiosło Kurpiów i jego rola w zjednoczonej Europie”. W zakresie poznawania tradycji i dziedzictwa historycznego Kurpiów na tle innych grup społeczno-zawodowych – informował H. Kulesza – zorganizowano I Regionalną Olimpiadę Wiedzy o Kurpiowszczyźnie oraz II Regionalną Olimpiadę Wiedzy o dziedzictwie kulturowym i historycznym powiatu ostrołęckiego. (…) Tak urozmaicona działalność spowodowała wzrost zainteresowania zbiorami i dorobkiem Ośrodka wśród naukowców, m. in. pracowników Instytutu Historii Kultury Materialnej Polskiej Akademii Nauk oraz coraz częstsze umieszczanie treści dziedzictwa zgromadzonego w ośrodku w pracach magisterskich i licencjackich przez studentów wielu uczelni. Pozwoliło to przystąpić do pracy nad opracowaniem monografii Lelisa oraz informacji o dorobku i zbiorach Ośrodka do informatora o Mazowszu22.

W XVI-XVIII wieku bartnictwo na Kurpiach odgrywało ważne miejsce na Kurpiach. Szkic jego historii i sposoby wybierania miodu dzikim pszczołom przedstawił Henryk Kulesza w interesującym artykule pt. „Bartnictwo w Puszczy Szkwańskiej”. Pisał tam: „…Praca bartnika była ciężka, –  powtórzmy za autorem szkicu. – Wymagała od niego pracowitości oraz gruntownej znajomości zawodu. W lesie bartnik przebywał od wczesnej wiosny do jesieni. Podczas pobytu w lesie bartnik mieszkał w „stanie”, czyli w budzie skleconej z gałęzi i żerdzi. Wiosną podczas rozlewisk bartnik podjeżdżał do barci czółnem. Zaczynał prace od przeglądania barci, ich naprawy, a także oczyszczenia ze szkodliwego robactwa. Następnie wynajdywał nowe barcie do zamieszkania nowych rojów pszczelich. Na barcie wybierał ponad 120-letnie sosny, dęby i buki”23.

Na łamach numeru 3(42) maj 2012 r. w artykule „Od ziarnka do bochenka” Antoni Kustusz tak pisał o Henryku Kuleszy: „...O tym, jak w innych regionach Polski dba się o tradycje wypieku chleba m.in. o Ogólnopolskim Festiwalu Chleba w Mińsku Mazowieckim, Podlaskim Festiwalu Chleba w Ciechanowcu, barwnie mówił uczestnik tych imprez Henryk Kulesza. Podczas takich festiwali poszczególne regiony Polski prezentują swoje stoły chlebowe, a pan Henryk zasłynął tam jako popularyzator tradycji wypieku chleba na Kurpiach...”24.

Tenże redaktor wielokrotnie przywoływał osobę Henryka Kuleszy na łamach „Wieści Gminnych”. Uczynił to także w marcu 2018 pisząc: „...II miejsce – Lelisiacy i Nasiadczanki z CK-BiS Lelis, którzy pod kierunkiem Jarosława Kraski i Henryka Kuleszy przygotowali widowisko ,,Powrót bartnika z lasu, według scenariusza Henryka Kuleszy w formie  teatru ludowego”25.

Z mów pożegnalnych i nie tylko...

Henryka Kuleszę na miejsce jego wiecznego spoczynku w Lelisie odprowadzili przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, samorządowcy, wychowankowie, ludzie kultury, rodzina. Nad grobem, 25 lipca 2024 roku, córka Monika, ukochanego tatę pożegnała w imieniu wszystkich słowami: „Mój tata był człowiekiem niezwykłym, barwnym i niepowtarzalnym. I już za życia stanowił po trosze chodzącą legendą. Miał niełatwy charakter, ale czyż to nie jest wyznacznik duszy artystycznych? Pochodził z rodziny wielodzietnej, miał dziewięcioro rodzeństwa, do którego był bardzo przywiązany. Zeszyt z wierszami swojej matki traktował jak najświętszą relikwię...”

„...W czasach, kiedy wykształcenie wyższe było bardzo trudno osiągalne, ukończył Uniwersytet Warszawski, a był studentem tak ubogim, że nie było go stać na zegarek. Z nostalgią wspominał, że mimo to nigdy się nie spóźnił na autobus o piątej rano, który woził go latami na uniwersytet w Warszawie. Miał nieodparty pociąg do zdobywania i przekazywania wiedzy, dlatego wszyscy znaliśmy go też jako charyzmatycznego nauczyciela, który swoją pasą do dziedzictwa historycznego i kulturowego powiatu ostrołęckiego zarażał kolejne pokolenia uczniów. Czasem przy wielkanocnym stole zdarzało mu się zapominać, że jest od dawna na emeryturze i recytował nam chociażby łacińskie ustępy tekstu z X wieku Dagome iudex. Mój tata bowiem nie wiedział co to jest emerytura. Gdyby chcieć wymienić wszystkie jego artystyczne i społeczne aktywności, stalibyśmy tutaj do północy…Twoje śpiewy słychać już po całym niebie”

(...) W domu wszyscy przywykliśmy do widoku taty, który siedzi i śpiewa tworząc kolejną pieśń lub gadkę czerpiąc pełnymi garściami z tradycji kurpiowskiej. Ale nie tylko on pisał, także o nim pisano. Wiele artykułów prasowych zostało nam jako pamiątka o nim. Kiedy przez ostatni miesiąc leżał w szpitalu, nie chciał mówić o swojej chorobie i swoim cierpieniu. Póki miał siły sam jeszcze recytował strofy o pięknie ziemi kurpiowskiej. Kiedy już z sił opadał, prosił żeby przywozić mu teczki z wierszami i mu czytać…”

”...Na koniec trzeba powiedzieć, że jeszcze 12 czerwca tego roku zespół Mazowsze był witany w Lelisie kurpiowskim wierszem, który tato napisał specjalnie na tę okazję. A on sam w stroju kurpiowskim poprzedzał z innymi ten słynny zespół. To było jego ostatnie wystąpienie i ostatni wiersz, wspaniałe ukoronowanie pasji jego całego życia, którym była miłość do Kurpi, jego ukochanej małej ojczyzny. Dogi tato, miejsca po Tobie nikt nie zastąpi. Odprowadzamy Cię i modlimy się za Ciebie tutaj wszyscy z nadzieją, że Twoje śpiewy i gadki kurpiowskie słychać już po całym niebie - zakończyła córka Henryka Kuleszy26.

W mediach społecznościowych Związek Kurpiów napisał: ”Zmarł Henryk Kulesza - nauczyciel, regionalista, historyk, śpiewak, poeta. Współtwórca Ośrodka Etnograficznego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Kurpiów w Lelisie. Urodził się w 1950 roku w Olszynach. Był autorem programów edukacyjnych opartych o historię kurpiowskiej Puszczy Zielonej, organizatorem olimpiad wiedzy o Kurpiach i sesji popularnonaukowych. Wyróżniony Medalem Pro Masovia. Laureat Kurpika. Henryk Kulesza był członkiem Związku Kurpiów. Był jedną z tych wyróżniających się osób, swoim głosem, dowcipem, wiedzą. Jeszcze nie tak dawno widzieliśmy się na konkursie poetyckim w Łomży i na koncercie Mazowsza w Lelisie.

Zapewne niejednej osobie będzie brakować Henryka Kuleszy i jego daleko niosącego się głosu na przeglądach i festiwalach. Nam również.

Niech spoczywa w pokoju. Wyrazy głębokiego współczucia przekazujemy najbliższym Henryka Kuleszy”27.

W liście pożegnalnym Wójt Gminy Lelis Stefan Prusik zawarł m.in.. słowa: „...Ciężko jest pogodzić się ze stratą kogoś kto stanowił nierozerwalną część naszej codzienności, kto był obecny zawsze w naszej gminnej społeczności. Żegnamy Cię w wielkim smutku, ale także z wiarą, że dzieło Twoje nie przeminie i znajdzie godnych naśladowców. Osobiście dziękuję Ci za Twoją serdeczność i wszelkie przejawy serdeczności, z którymi wielokrotnie się spotykałem...”28.

Tego cenionego regionalistę Centrum Kultury-Biblioteki i Sportu w Lelisie pożegnało wyjątkowymi słowami: „Szanowny Panie Henryku. Dziś Ziemia Kurpiowska płacze, nosząc w sercu smutek po Panu… Był Pan nie tylko wielkim artystą ludowym, ale także duszą tej ziemi. Pańska pasja, oddanie i miłość do kurpiowszczyzny zawsze pozostaną w pamięci tych, którzy mieli zaszczyt Pana znać. Był Pan żywym świadkiem kurpiowskiej tradycji, której piękno przekazywał Pan z pokolenia na pokolenie. Pański wkład, jako nauczyciela, propagatora Kurpiowszczyzny, członka Orkiestry Kurpiowskiej i przyjaciela Centrum Kultury – Biblioteki i Sportu w Lelisie oraz Gmina Lelis jest nieoceniony. Dziękujemy za każdą nutę, śpiew, gadkę, żart, każdy uśmiech i każde dobre słowo. Obiecujemy pielęgnować pamięć o Panu. Zawsze będziemy wspominać Pana nie tylko, jako artystę, ale jako człowieka o wielkim sercu i skromności, który potrafił dotrzeć do innych przez sztukę i pasję. Odpoczywaj w pokoju, drogi Panie Henryku. Dzięki Panu Kurpiowska dusza będzie wiecznie żywa29

Stanisław Kurpiewski - były poseł ziemi ostrołęckiej i przyjaciel Henryka Kuleszy podczas pogrzebu zwrócił się do jego najbliższych słowami: „Chciałbym, żebyście byli zawsze dumni. Jako przyjaciel Henryka wiem doskonale, że ten człowiek nie miał wrogów. To był człowiek lubiany przez wszystkich. To był Kurp z dziada pradziada. Jest tu spore grono nauczycieli, ja tylko przypomnę jak powstawała szkoła średnia w Lelisie, dyrekcja przez dwa lata nie była w stanie jej zorganizować. Henryk przyszedł do mnie i mówi: "Stanisław! Jedziemy w teren!". W ciągu dwóch tygodni przywieźliśmy 65 podań i szkoła powstała. I takich przykładów można mnożyć. Chciałbym, żebyśmy go zapamiętali jako serdecznego, życzliwego, bardzo przyjacielskiego człowieka. Spoczywaj w pokoju!”30.

Samorząd Powiatu w Ostrołęce w swych kondolencjach określił zmarłego mianem wybitnego artysty ludowego i niestrudzonego propagatora kultury kurpiowskiej31.

Wspomnienia najbliższych
Wspomnienia żony - Aliny Kuleszy32

Henryk Kulesza (01.05.1950-24.07.2024) – urodził się we wsi Olszyny gmina Myszyniec jako jedno z dziesięciorga dzieci Anny i Władysława Kuleszów. Można powiedzieć, że pochodzenie z rodziny wielodzietnej sprawiło, że do końca życia najlepiej czuł się z ludźmi i wśród ludzi. Dorastanie w tak licznej rodzinie raz na zawsze ukształtowało w nim charakter społecznika. Z moich wieloletnich obserwacji wynika jednak, że największy wpływ na ukształtowanie artystycznej osobowości męża, miała jego matka Anna, którą zawsze wspomniał z szacunkiem i czułością. Jej zeszyt z wierszami, które pisywała, traktował jak domową relikwię i znajduje się on w domu po dziś dzień. To matka była jego pierwszą nauczycielką i oswoiła go z codziennym śpiewem, nim Henryk nauczył się czytać. Sama była zawołaną śpiewaczką, znała setki pieśni, a nawet tworzyła własne. Bardzo dużo czytała i pamiętam jeszcze dziś, jak prosiła mnie, żeby jej przywozić książki, szczególnie zaś upominała się o powieści Rodziewiczówny. Dla jej wnuków nie było większej radości jak ta, gdy siadała i zaczynała im ze swadą i polotem opowiadać bajki. Moje dzieci, a jej wnuki, to jej bajanie potrafiły jeszcze wspominać z rozrzewnieniem już jako dorosłe osoby.

Można powiedzieć, że bez matki Henryka nie odbyła się w okolicy żadna uroczystość weselna, pogrzebowa, religijna. Jako zelatorka prowadziła też wszystkie różańce i nabożeństwa majowe, na które zabierała małego Heńka. Przyuczał się on w ten sposób do tego, że śpiew może być nieodłączną częścią dnia codziennego. To przede wszystkim jego matka sprawiła, że Kurpiowszczyzna była dla mego męża do końca małą, ukochaną ojczyzną.

 W późniejszym, dorosłym już życiu trudno z kolei było o jakąś regionalną imprezę artystyczną, na której nie byłoby mojego męża. W domu znajduje się do tej pory około 120 dyplomów, wyróżnień, podziękowań, które „wyśpiewał” bądź „wydeklamował” na różnych, nie tylko kurpiowskich scenach. Z każdego występu wracał z jakimś wyróżnieniem, często zmęczony, ale jak mawiał „radośnie zmęczony”. Siadał potem z papierosem na tarasie i wypoczywał. Nic często ze zmęczenia już nie mówił, co było rzadkie u niego, ale się za to uśmiechał. Widać było, że żadna rzecz tak go nie spełniała jak te śpiewy i estradowe występy. No, może jeszcze oprowadzanie gości po jego ukochanym, założonym w dużej mierze dzięki własnym staraniom, muzeum etnograficznym.

Gdy przygotowywał się do kolejnego występu nie musiał nawet o tym mówić, bo śpiew było słychać w całym domu. Do mnie należało pranie i prasowanie koszuli, a czasem spodni kurpiowskich przed występami i można ze śmiechem powiedzieć, że trochę się tego stroju naprałam. Prosił mnie też zawsze o zawiązanie czerwonej wstążeczki (tzw. faworek) pod kołnierzykiem i obwiązanie pasem na sukmanie. Ostatni raz przygotowałam ten strój, gdy Henryk już zmarł. Jego ostatnim życzeniem bowiem było, żeby pochować go w stroju kurpiowskim. Gdy śmiertelnie zachorował i jeździłam do niego codziennie do szpitala, więcej deklamował ułożone niegdyś strofki niż mówił o chorobie. Póki mógł – czytał jeszcze swoje wiersze albo córka mu czytała. Myślę, że te jego ostatnie zachowania, tuż przed śmiercią, świadczą o tym, jak bardzo był zrośnięty z kulturą kurpiowską. To nie był tylko dodatek do jego życia, ale całe jego życie.

W jednym z jego wierszy przeczytałam takie zdanie:

„ Czy zostawię ślady, jak długo przetrwają?
Czy też się rozmyją jako ten cień nocy?.…”

W pamięci córki Moniki33

Swojego Tatę, Henryka Kuleszę, pamiętam przede wszystkim jako człowieka, który od samego początku wpajał mi, jak ważne jest wykształcenie. Możność skończenia studiów z historii na Uniwersytecie Warszawskim do końca swego życia uważał za wyjątkową szansę jaką dostał od życia i trzeba przyznać, że szansy tej nie zmarnował. Studia te pozwoliły mu nie tylko stać się nauczycielem ale przede wszystkim pogłębiły w nim świadomość unikalności regionu, jakim jest Kurpiowszczyzna. (...) Tata zwykł był także zawsze powtarzać, że ciągoty do wiecznego czytania książek i pasję do pisania - odziedziczyłam po jego matce, Annie Kuleszy. I że on tego skarbu musi strzec.

Gdy studiowałam filologię polską – dialekt kurpiowski na zajęciach z dialektologii nie miał przede mną żadnych tajemnic. Tata dopilnował, żeby mówienie gwarą kurpiowską było dla mnie naturalne jak oddychanie.

(...)  Pamiętam dokładnie moment, w którym poszedł już do szpitala przeczuwając, że raczej z niego nie wróci. Ciągle prosił mnie i Mamę, żeby mu przywozić teczki z jego wierszami, póki jeszcze mógł czytał sam, potem prosił, żebym ja to robiła. Znał swoje utwory tak dobrze, że zdawało mi się, że już śpi, a on potrafił przez zamknięte oczy poprawić jakiś drobny błąd w moim czytaniu. Gdy załatwiałam Tacie hospicjum, byłam wdzięczna Bogu, że leżało one w zacisznym miejscu Łomży, nad samą Narwią, która przepływa przecież i przez Kurpie Zielone. Ostatnie jego słowa, które skierował do oddanych swoim pacjentom pracowników tej placówki, traktowały o tym, że nie jest tylko chorym człowiekiem, ale także śpiewakiem ludowym, poetą, piewcą Kurpiowszczyzny, nauczycielem. I takiego go właśnie zapamiętałam. Jako głosiciela piękna i kultury tej ziemi, stojącego na ich straży do ostatków swej świadomości.

Puenta

W listopadzie 2024 roku, portal eOstrołęka wspominał tych, którzy opuścili swoją małą Ojczyznę w ostatnich dwunastu miesiącach odchodząc na drugą stronę życia. Ludzie ci, pozostali dla nas źródłem siły i inspiracji. O Henryku Kuleszy portal napisał krótkie, ale jakże ważne, wymowne i prawdziwe słowa: „W lipcu w wieku 74 lat zmarł Henryk Kulesza. Był emerytowanym nauczycielem historii, ale przede wszystkim fantastycznym propagatorem kultury kurpiowskiej. O Kurpiach mógł mówić godzinami i rozsławiał je, gdzie tylko się dało”34.

1 www.radiooko.pl; Henryk Kulesza: Kurpie to całe moje życie, [dostęp; 20.06.2026 r.].
2 A.Ogniewska, Bijemy rytmem serca Kurpiowszczyzny, „Wieści Gminne” nr 2(41) s. 6.
3 J.Kijowski, Dzieje Lelisa i okolic, Lelis. 2011 s.235; J.Kijowski, Dzieje Lelisa i okolic. Wydanie drugie uzupełnione, Lelis 2025, s.376-377; www. ostroleka.naszemiasto.pl, Agnieszka Stabińska „Henryk Kulesza i Zdzisław Frydrych laureatami XIV edycji Nagród Marszałka Województwa Mazowieckiego”, [dostęp: 20.06.2026 r.].
4 Krzysztof Braun z Uniwersytetu Warszawskiego Wydział Nauk o Kulturze i Sztuce w swej pracy doktorskiej ” Kurpie. Antropologiczno-historyczne studium kształtowania się tożsamości grupowej”, Warszawa 2023, praca pod kierunkiem dr hab Agnieszki Kościańskiej i prof. Katarzyny Waszczyńskiej, s. 152-153.
5 K.Bulak, Wieś i Parafia Dąbrówka. Nasze dziedzictwo…, Ostrołęka-Dąbrówka-Białystok 2024, s. 411-412.
6 „Wieś Mazowiecka”, Ośrodek Etnograficzny w Lelisie, 1(10), styczeń 2000, s.40.
21 J.Kijowski, odczyt wygłoszony 18 listopada 2021 roku w sali widowiskowej Centrum Kultury – Biblioteki i Sportu w Lelisie, ul. Szkolna 48. podczas konferencji w związku z wydaniem 100. numeru dwumiesięcznika „Wieści Gminne”. Odczyt znajduje się w zbiorach autora.; H. Kulesza, „Śladami historii gminy Lelis”, „Wieści Gminne”, nr 4/7, czerwiec 2006, s. 11.
22 Tamże,; H. Kulesza, „Kultura Kurpiów – nasze prezentacje”, „Wieści gminne”, nr 5 (8), sierpień 2006, s. 10.
23 H. Kulesza, „Bartnictwo w Puszczy Szkwańskiej”, „Wieści Gminne, nr 3 (12), maj 2007, s. 7.
24 A.Kustusz, „Od ziarnka do bochenka”, „Wieści Gminne nr 3(42) maj 2012, s.1.
25 A.Kustusz. „O urokach dawnej izby”, „Wieści Gminne” nr 2 (77) marzec 2018 r ., s.5.
26 www.moja-ostroleka.pl, Piotr Ossowski, Pogrzeb Henryka Kuleszy „Twoje śpiewy i gadki kurpiowskie słychać już po całym niebie”, [dostęp: 20.06.2026 r.].
27 FB Zwiazek Kurpiów
28 www.moja-ostroleka.pl, Piotr Ossowski, Pogrzeb Henryka Kuleszy „Twoje śpiewy i gadki kurpiowskie słychać już po całym niebie”, [dostęp: 20.06.2026 r.].
29 www.to.com, Zmarł Henryk Kulesza- regionalista, śpiewak kurpiowski, poeta z gminy Lelis, [dostęp:15.06.2026 r.]; www.ckbislelis.pl, [dostęp:20.06.2026 r.].
30 www.moja-ostroleka.pl, Piotr Ossowski, Pogrzeb Henryka Kuleszy „Twoje śpiewy i gadki kurpiowskie słychać już po całym niebie”, [dostęp: 20.06.2026 r.].
31 www.powiatostrolecki.pl, Kondolencje z powodu śmierci śp. Henryka Kuleszy, [dostęp:20.06.2026 r.].
32 Wspomnienie napisane w lipcu 2026 roku na prośbę autora.
33 Wspomnienie napisane w lipcu 2026 roku na prośbę autora.
34 www.eostroleka.pl; Michał Kowalczyk, Pamięć wciąż żywa: Wspominamy tych, którzy odeszli w minionym roku. [dostęp:25.06.2026].

powrót do kategorii
Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.